KODY 2026 / Festiwal, który nie przestaje zaskakiwać
Przez pięć ostatnich dni maja Lublin stał się miejscem spotkania artystów, którzy odważnie przekraczają granice gatunków, tradycji i przyzwyczajeń słuchaczy.
XVIII Festiwal Tradycji i Awangardy Muzycznej KODY udowodnił, że nawet po latach konsekwentnego budowania własnej tożsamości nadal potrafi zaskakiwać programem, energią i skalą artystycznych odkryć.
Festiwal zapraszał do uważnego słuchania, odkrywania nieoczywistych połączeń i wychodzenia poza własne przyzwyczajenia. Każdy dzień prowadził publiczność w innym kierunku, zachęcając do porzucenia oczekiwań i otwarcia się na to, co nieznane.
Jednym z najciekawszych wydarzeń były przygotowane specjalnie na festiwal „100 000 polsk” w wykonaniu Mai Miro, Piotra Gwadery, Pawła Iwana i Ryszarda Lubienieckiego.
Artyści sięgnęli po najstarsze zapisy polsk zachowane w szwedzkich archiwach, tworząc z nich pełną lekkości i swobody opowieść. Cymbały, flety, portatyw organowy i perkusja stworzyły brzmienie jednocześnie zakorzenione w historii i całkowicie współczesne. Publiczność otrzymała nie rekonstrukcję przeszłości, lecz żywą muzykę, graną z autentyczną radością.
Duże wrażenie pozostawił także spektakl muzyczny „Orlando – A Melancholic Portrait” francuskiego zespołu La Tempête. Barokowe inspiracje, literatura Virginii Woolf, współczesne instrumentarium i działania performatywne połączyły się w spójną całość. Była w tym intelektualna ciekawość, było zaproszenie do wspólnego przeżywania historii opowiedzianej za pomocą wielu środków wyrazu.
Do najbardziej intensywnych doświadczeń należał koncert Alejandry Cárdenas, znanej wcześniej jako Ale Hop. Artystka odwołała się do własnej biografii i historii Peru, budując gęstą, emocjonalną narrację opartą na przesterowanych gitarach, elektronice i hałasie. Nie był to koncert pozostawiający słuchacza obojętnym. Raczej próba zmierzenia się z pamięcią, przemocą i doświadczeniem dorastania w cieniu politycznych konfliktów.
KODY po raz kolejny pokazały również, jak ważne jest miejsce. Występ Elori Saxl w Ogrodzie Saskim należał do tych wydarzeń, których nie da się oddzielić od otoczenia. Przetworzone nagrania terenowe, syntezatory i ambientowe struktury współistniały z odgłosami miasta, tworząc naturalną część kompozycji. Publiczność słuchała nie tylko artystki, ale także przestrzeni wokół siebie.
Szczególnym momentem okazał się finał festiwalu. Antonina Nowacka stworzyła koncert oparty wyłącznie na głosie i akustyce miejsca. Bez elektronicznych pętli, bez rozbudowanej technologii, bez dodatkowych efektów. Powstał własny, niezwykle subtelny świat dźwiękowy, który przez kilkadziesiąt minut skupiał uwagę publiczności z wyjątkową siłą.
—————————————————————————————————-
Tegorocznej edycji festiwalu towarzyszyły również premiery wydawnictw płytowych przygotowanych przez Ośrodek Międzykulturowych Inicjatyw Twórczych ROZDROŻA.
Szczególne miejsce zajęła premiera albumu „Wiwaty” zespołu WCIAS. Artyści sięgnęli do wielkopolskich tradycji muzycznych, nadając im nowe, oszczędne i skupione brzmienie.
Podczas KODÓW premierę miały także wydawnictwa poświęcone twórczości Mortona Feldmana – „Triadic Memories” w wykonaniu Andrzeja Karałowa oraz „Crippled Symmetry” w interpretacji Magdaleny Kordylasińskiej-Pękali, Ewy Liebchen i Emilii Karoliny Sitarz. Uzupełnieniem festiwalowych premier był album „Re-Used Sounds” Wojciecha Błażejczyka. Wszystkie cztery publikacje poszerzają katalog wydawniczy ROZDROŻY, który od lat dokumentuje zjawiska obecne na festiwalu i utrwala projekty istotne dla współczesnej kultury muzycznej.
—————————————————————————————————–
Tegoroczne KODY potwierdziły, że ich największą wartością pozostaje odwaga programowa. Obok projektów inspirowanych dawnymi tradycjami pojawiały się koncerty eksperymentalne, muzyka współczesna, elektronika, działania performatywne i wydarzenia trudne do jednoznacznego sklasyfikowania. Taka różnorodność nie służy efektowi zaskoczenia samemu w sobie. Dzięki niej festiwal staje się przestrzenią odkrywania nowych sposobów słuchania i patrzenia na kulturę.
Od osiemnastu lat KODY konsekwentnie budują własną drogę i nadal mają odwagę zadawać pytania, poszukiwać nowych form i zapraszać odbiorców do doświadczeń, których nie sposób znaleźć gdzie indziej.
Kuratorem programowym festiwalu był Grzegorz Paluch.
Poniżej galeria zdjęć / (fot. T.Kulbowski oraz If)
